2011-07-15 15:47:35
Swan
Gotowanie na parze nie jest wynalazkiem ostatnich lat, od wieków znają je Chińczycy. Na pewno jest to najzdrowszy metodę przygotowywania żywności. Produkty nie mają bowiem kontaktu z wodą, jak to można się dzieje w trakcie tradycyjnego gotowania, więc nie dochodzi do strat cennych witamin i składników mineralnych. Najbardziej narażona jest witamina C – woda wypłukuje 70 proc. tej witaminy! Ale to nie wszystko – gotowanie na parze sprzyja tym, którzy walczą z nadwagą i cholesterolem: potrawa nie nasiąka tłuszczem jak podczas smażenia. Na sam początek wystarczy intuicyjny garnek i metalowa wkładka. Posiada ona regulowaną średnicę, więc pasuje do każdego garnka. Zwolennicy typu eko wybiorą bambusowe koszyczki do gotowania na parze. W sprzedaży są także specjalne trzyczęściowe garnki – wówczas nie potrzeba już dopasowywać pokrywki, bo jest w takim zestawie obok zwykłego garnka i perforowanej wkładki. O ile już zamierzasz przestawić się na tę technologię, kup parowar – urządzenie elektryczne, dzięki któremu na kilku jego poziomach ugotujesz cały obiad. Niektóre parowary posiadają funkcję umożliwiającą podtrzymanie temperatury dania do czasu podania obiadu, a także programator, który pozwala ustawić czas włączenia się urządzenia . Ogół mieszamy i dusimy bez przykrycia mniej więcej pięć minut. Z pewnością nie musimy przyrządzać klasycznych kotletów schabowych, albo w sosie. Możemy ze schabu zrobić roladki, schabowe sakiewki, pod przykryciem… Rzeczywistym, w chwili obecnej jest wiele odmian tego najpopularniejszego polskiego dania. Sami możemy eksperymentować, dodając na przykład na wierzch usmażonego kotleta, ananasa, który złamie nieco jego smak. Do tego możemy podać frytki i surówki warzywne, natomiast taka wersja będzie bardzo kaloryczna i dość ciężkostrawna. Niemniej jednak zdarza się, że warto pozwolić sobie na trochę kalorii, by zaspokoić kubki smakowe. Do gotowania na parze nie wykorzystuje się żadnego tłuszczu, można tylko wykonane produkty lekko skropić oliwą albo dobrym olejem (polecamy rzepakowy lub lniany). Warzyw (w tym ziemniaków) gotowanych na parze nie wymaganie solić – para wydobędzie zawarty w nich sód. Dosłownie mięso i ryby dużo lepiej dosolić na koniec. Ugotowane na parze produkty zachowują naturalny smak i zyskują intensywny aromat.Warzywa pozostają sprężyste – nie pochłaniają wody, a z drugiej strony – dzięki parze – nie wysychają. Dodatkowa korzyść z gotowania na parze: nic nie przywrze do dna garnka – jak to się może zdarzyć podczas duszenia – i na pewno się nie przypali.